Anna Głuch

Przekaż darowiznę

PLN

zebrano 12%
[81 140,47 PLN z 700 000,00 PLN]

Regulamin

Komentarz

Pozostało 150 znaków

Jeśli chcesz


Możesz wesprzeć również naszą fundację

PLN

Twoje imię


Prywatność

Przejdź do płatności


Bezpieczna natychmiastowa płatność elektroniczna

Subkonto Anny:
20 1140 1850 0000 2096 6400 1216

Stowarzyszenie "Warto jest pomagać",
ul. Bema 7/6
65-035 Zielona Góra

wydrukuj ulotkę pobierz wizytówkę

Diagnoza


Złośliwy nowotwór piersi 

Cel zbiórki


Mam na imię Anna i jestem 44-letnią mamą czwórki dzieci w wieku 16,9,6 i 2 lata. Od ponad 3,5 roku toczę nierówną walkę z nowotworem piersi, jego najbardziej złośliwą i oporną w leczeniu odmianą.

Zachorowałam w październiku 2017 roku, tuż przed moimi czterdziestymi urodzinami… Byłam przerażona, ale szybko pogodziłam się z sytuacją, wzięłam w garść i rozpoczęłam leczenie. Najpierw wyniszczająca organizm chemioterapia, a potem radykalna mastektomia lewej piersi i usunięcie licznych węzłów chłonnych zajętych przez nowotwór. Niestety nastąpiły komplikacje i po miesiącu musiałam przejść kolejną operację. Przez cały ten okres cały czas zachowywałam optymizm i byłam dobrych myśli, nikogo nie obwiniałam za taki stan rzeczy, nie miałam pretensji do życia, że akurat mnie spotkała ta choroba. Wszystkie siły skupiłam na walce z nią, aby móc nadal być częścią świata moich dzieci.

Po operacjach poddałam się radioterapii, ale w połowie musiałam ją przerwać, ponieważ okazało się, że zaszłam w ciążę. Dla mnie i mojego męża był to szok, bo stało się coś co według lekarzy miało być niemożliwe, przy takim leczeniu jak moje. Na szczęście ciąża rozwijała się prawidłowo i synek okazał się silnym i zdrowym chłopczykiem, jednak ja musiałam zaprzestać leczenia.

Niestety dwa miesiące po porodzie pojawiły się okropne bóle w klatce piersiowej. Badania wykazały przerzuty do węzłów chłonnych, płuc, kości mostka i żeber. Natychmiast rozpoczęłam kolejną uciążliwą chemię i immunoterapię, ale kolejne ścieżki leczenia sprawdzały się tylko na chwilę. W październiku 2020 roku, otrzymałam kolejny „prezent” od nowotworu – przerzuty do mózgu, a wraz z nimi padaczkę, nieprzewidziane utraty świadomości, okropne bóle głowy… W tej chwili wykorzystuję ostatnią dostępną w Polsce ścieżkę leczenia… I mimo wielkiej wiary i siły do walki, jaką dają mi przede wszystkim dzieci, oraz wrodzonego optymizmu, zaczynam się bać, bo czuję, że leki przestają działać i jedyną szansą dla mnie będzie już tylko leczenie nowym lekiem dostępnym zagranicą. Tutaj czeka mnie tylko powolne umieranie w bólu i cierpieniu, a nie mogę dopuścić, żeby moje dzieci na to patrzyły.

Całe moje dotychczasowe życie starałam się żyć uczciwie, zgodnie z własnym sumieniem, być oparciem dla innych i wspierać pomocą potrzebujących. Nie sądziłam, że kiedyś ja będę zmuszona o taką pomoc prosić, co jest tym bardziej trudne, że zdaję sobie sprawę jak wielu jest ludzi w podobnej sytuacji… Ale niestety moja rodzina nie ma możliwości finansowych, aby zapewnić mi szansę na życie i zapłacić za kurację nierefundowanym w Polsce lekiem (tucatynib).

Dlatego z całego serca proszę przyjaciół, znajomych i nieznajomych, wszystkich ludzi o dobrych sercach, którym moja historia nie jest obojętna, o pomoc… O wsparcie finansowe mojego leczenia oraz jak najczęstsze udostępnianie mojego apelu.

Czasami patrzę na moje dzieciaki, zwłaszcza na najmłodszego, i boję się, że czeka ich dzieciństwo bez kochającej mamy, na którą zasługują. Jeśli teraz odejdę Staś mnie nawet nie zapamięta… Łzy same płyną po twarzy, bo nie marzę o niczym innym jak tylko o tym, żeby być z nimi jak najdłużej, żeby móc wprowadzić w dorosłość moją najstarszą córkę, żeby być częścią dzieciństwa młodszej trójki… Pomóżcie mi proszę.

czytaj więcej
Strefa podopiecznego

Udostępnij na facebooku

Wpłaty

Katarzyna X PLN
2021-09-05
Przelew Bankowy 200.00 PLN
2021-08-30
Izabela 20.00 PLN
2021-08-20
Przelew Bankowy 50.00 PLN
2021-08-05
Przelew Bankowy 300.00 PLN
2021-08-03
Sławomir X PLN
2021-08-02
Iwona X PLN
Będę się modlić za Ciebie i Twoją rodzinę. Iwona
2021-08-01
Ula X PLN
2021-07-21
Przelew Bankowy 7.00 PLN
2021-07-15
Przelew Bankowy 100.00 PLN
2021-07-12
Wczytaj więcej

Pomóż

Możesz wesprzeć naszych podopiecznych na kilka sposobów:
-przekazując 1% podatku KRS 0000318521, cel szczegółowy: imię i nazwisko podopiecznego
  • -wpłacając darowiznę na subkonto podopiecznego


 

Skontaktuj się z nami

telefon
+48 603 55 17 57, +48 536 055 056

Wesprzyj konto Stowarzyszenia

nr konta mBank S.A.:
75114018500000209664001002

Partnerzy

Jak zostać
podopiecznym?

Wypełnij wniosek i dołącz do grona podopiecznych "Warto jest pomagać".

Wypełnij wniosek Masz pytania?

Skontaktuj się z nami

Masz pytania

Napisz do nas ! Skorzystaj z formularza kontaktowego.

Adres do korespondencji

ul. Bema 7/6
65-035 Zielona Góra

Zapraszamy do kontaktu

email      wartojestpomagac@gmail.com
telefon +48 603 55 17 57   +48 536 055 056

Konto Stowarzyszenia

nr konta mBANK SA:
75 1140 1850 0000 2096 6400 1002

Warto Jest Pomagać