Nie pobieramy prowizji od darowizn!
"Warto Jest Pomagać" nie pobiera opłat / prowizji na swoją rzecz od wpłat wykonywanych za pośrednictwem strony. Operatorem płatności elektronicznych jest system przelewy24.pl. Regulamin dokonywania wpłat: pobierz.
x

Aleksander Mańczyk

zebrano 0%
[0,00 PLN z 50 000,00 PLN]

Przejdź do płatności



Bezpieczna natychmiastowa płatność elektroniczna
Wesprzyj!

Subkonto Aleksandra:
06 1140 1850 0000 2096 6400 1274

Stowarzyszenie "Warto jest pomagać",
ul. Bema 7/6
65-035 Zielona Góra

wydrukuj ulotkę pobierz wizytówkę

Diagnoza


Rozległy uraz czaszkowo-mózgowy. 

Cel zbiórki


Prowadzę wspólne gospodarstwo domowe z mężem Aleksandrem oraz 18 letnim synem Maciejem uczniem III klasy szkoły ponadpodstawowej (technikum). Wraz w mężem i synem mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu w Zielonej Górze przy ulicy Obywatelskiej.

Mój mąż Aleksander jest osobą niepełnosprawną ze znacznym stopniem niepełnosprawności jest on całkowicie uzależniony od pomocy osób trzecich i wymaga całodobowej opieki. Z powodu choroby męża zmuszona byłam wystąpić z wnioskiem o całkowite ubezwłasnowolnienie i tak decyzją Sądu zostałam opiekunem prawnym męża.

We wrześniu 2017 roku mój mąż uległ wypadkowi (przewrócił się) na skutek, którego doznał rozległego urazu czaszkowo-mózgowego. Po operacji spędził 5 tygodni na oddziale OIOM w głęboko nieprzytomny w stanie skrajnie ciężkim. Lekarze wprost mówili o tym, że mój mąż nie ma szans na przeżycie Aleksander na szczęście postanowił walczyć żyje jest nie opuścił nas i w towarzystwie ogromnego bólu walczy każdego dnia o powrót to zdrowia. W listopadzie 2017 roku w stanie wegetatywnym trafił do hospicjum w Zielonej Górze na długotrwały proces leczenia odleżyn IV i V stopnia, którymi pokryta była duża część jego ciała. Od pierwszego dnia po wypadku jestem przy mężu cały czas nie wyobrażam sobie, aby nasza rodzina mogła funkcjonować bez niego.

Biorąc z nim ślub przysięgałam mu swoje wsparcie i wspólne życie na dobre i na złe teraz nastały dla nas złe czasy, ale ja mam zamiar dotrzymać danego mężowi słowa. Nauczyłam się od pielęgniarek opieki nad nim pielęgnowania, karmienia przez sondę i wszystkich potrzebnych umiejętności. Dodatkowo stymulowałam ciało męża na wszystkie możliwe sposoby wykonywałam kilka razy dziennie rehabilitację przyłóżkową. Stan Aleksandra powoli zaczął się poprawiać spożywa przygotowane przeze mnie posiłki samodzielnie, porusza się za pomocą osób trzecich na wózku inwalidzkim. Codziennie poświęcamy mnóstwo pracy na rehabilitację i naukę wszystkiego od nowa w tej chwili, kiedy stan zdrowia męża się poprawiał syn bierze czynny udział w rehabilitacji np. uczą się posługiwania długopisem, czytają razem itp.

Najważniejsze dla nas jest to, że w dalszym ciągu jesteśmy zgranym zespołem, którego choroba nie pokonała i nie poddamy się. Tak jak pisałam mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu na piątym piętrze. Mieszkanie to jest całkowicie nieprzystosowane dla osoby niepełnosprawnej na każdym kroku życia codziennego towarzyszą nam bariery architektoniczne. Z powodu choroby męża zrezygnowałam z pracy, ponieważ wymaga on całodobowej opieki pobieram zasiłek pielęgnacyjny dla opiekuna.  

Aleksander przyjmuje leki antydepresyjne często ma dni takie, w których dopadają go wątpliwości czy da sobie muszę być wtedy przy nim i motywować go nie pozwolić mi się poddać, jak leżał na OIOM siedziałam pod drzwiami oddziału przez pięć tygodni i w ten sposób walczyłam razem z nim o życie teraz walczymy o powrót do zdrowia. Znam bardzo dobrze mojego męża od samego początku mówiłam, że będzie żył i teraz również wiem, że jeśli razem podejmiemy dalszą walkę Aleksander nie podda się. Sytuacja finansowa nasza jest ciężka. Koszt rehabilitacji to od 80 do 120zł za godzinę ćwiczeń.  

Aleksander potrzebuje bardzo intensywnej rehabilitacji. Nie możemy liczyć na pomoc ze strony moich rodziców, ponieważ mieszkają oni razem z moją siostrą w mieszkaniu o powierzchni 28 metrów kwadratowych pracuje tylko ojciec. Jeśli chodzi o rodzinę męża jego matka mieszka w mieszkaniu córki utrzymuje się z renty po mężu chorowała na nowotwór, rodzina męża utrzymuje z nim sporadyczny kontakt telefoniczny np. z okazji świąt. Lekarze są zadziwieni tym, jakie postępy robimy w rehabilitacji nie dawali oni szans na przeżycie Aleksandrowi jednak zawziętość moja i syna w rehabilitacji oraz chęć życia męża dają efekty jest to niestety bardzo kosztowne i trudne podstawą do osiągnięcia sukcesu jest duża ilość zajęć z rehabilitantami. Aby móc jeszcze lepiej zajmować się Aleksandrem podjęłam studia na kierunku pielęgniarstwo obecnie jestem studentką 4 semestru tego kierunku.  

Pod koniec kwietnia tego roku otrzymaliśmy propozycję mieszkania komunalnego o które się starałam. Mieszkanie znajduje się w Zielonej Górze przy ulicy Ruczajowej i składa się z dwóch pokoi kuchni oraz łazienki łączna powierzchnia to 48m. Do mieszkania nie przynależy balkon ani piwnica. Jest to mieszkanie w kiepskim stanie wymagające generalnego remontu oraz wyposażenia. Nie mam możliwości sfinansowania remontu tego mieszkania moja rodzina utrzymuje się jedynie ze świadczeń socjalnych.  

Każdy człowiek w własnym domu czuje się bezpiecznie, ponieważ dom do azyl my tego azylu nie mamy nie mamy wcale poczucia bezpieczeństwa, ponieważ w każdej chwili możemy stracić dach nad głową. Naszym marzeniem jest poczuć się bezpiecznie i móc powiedzieć tu jest nasz dom.

Cała odpowiedzialność za moich chłopaków spoczywa na moich barkach, dlatego postanowiłam poprosić Państwa o pomoc mojej rodzinie,  pomoc Aleksandrowi - zapalonemu biegaczowi, wielbicielowi biegów terenowych, człowiekowi biegającemu codziennie, aż do dnia wypadku, wypadku, który zrujnował nasze życie.


 
czytaj więcej
Strefa podopiecznego

Udostępnij na facebooku

Wpłaty

Brak wpłat. Możesz być pierwszy(a)!

Pomóż

Możesz wesprzeć naszych podopiecznych na kilka sposobów:
-przekazując 1.5% podatku KRS 0000318521, cel szczegółowy: imię i nazwisko podopiecznego
  • -wpłacając darowiznę na subkonto podopiecznego


 

Skontaktuj się z nami

telefon
+48 603 55 17 57, +48 536 055 056

Wesprzyj konto Stowarzyszenia

nr konta mBank S.A.:
75114018500000209664001002

Partnerzy

Jak zostać
podopiecznym?

Wypełnij wniosek i dołącz do grona podopiecznych "Warto jest pomagać".

Wypełnij wniosek Masz pytania?

Skontaktuj się z nami

Masz pytania

Napisz do nas ! Skorzystaj z formularza kontaktowego.

Adres do korespondencji

ul. Bema 7/6
65-035 Zielona Góra

Zapraszamy do kontaktu

email      wartojestpomagac@gmail.com
telefon +48 603 55 17 57   +48 536 055 056

Konto Stowarzyszenia

nr konta mBANK SA:
75 1140 1850 0000 2096 6400 1002

Warto Jest Pomagać